Przez moją wieś przepływa spokojna rzeka – bardzo często spaceruję po jej brzegu, gdy chcę się oderwać od złych myśli i zbliżyć się do świata przyrody. Tym razem spokojny spacer przerwał łomot wioseł o taflę wody. Odwróciłam się i ujrzałam kilka kajaków.

Podczas wyprawy na kajaki czeka nas wiele emocji

wyprawa na kajaki na WkrzeOd razu pozazdrościłam uczestnikom wyprawy. Pamiętam dobrze, jak kilka lat temu to ja brałam udział w takim spływie kajakowym. Wyprawa na kajaki na Wkrze to wydarzenie, które zapamiętałam na długo. Teraz patrzyłam na mijających mnie kajakarzy – była to grupka młodzieży. Wszyscy wyglądali młodo, ale na kajakach radzili sobie znakomicie. Wiosłowali sprawnie i szybko, i widać było, że dostarcza im to dużo przyjemności. Promienie słoneczne padały na ich skórę – z pewnością po takim spływie kajakowym każdy z uczestników będzie mógł pochwalić się atrakcyjną opalenizną. Młodzież minęła mnie szybko – teraz mogłam obserwować jedynie ich plecy. Postanowiłam, że gdy wrócę do domu, zaproponuję mojej rodzinie udział w takim spływie kajakowym. Z pewnością mama będzie próbowała wyperswadować mi z głowy pomysł zabrania na kajaki mojego dziewięcioletniego brata – będzie bała się o jego bezpieczeństwo. Zapewnię ją, że wezmę kajak dwuosobowy i będę mieć oko na małego. Kamizelki ratunkowe są obowiązkowe, więc brat będzie przy mnie bezpieczny. Jeżeli mu się spodoba, będziemy jeździć na spływy kajakowe regularnie, co roku. W ten sposób miło spędzimy czas i umocnimy więzi rodzinne – w końcu to kilka godzin spędzonych z dala od cywilizacji.

Na spływie kajakowym mamy tylko siebie i otaczającą nas wodę, nic nas nie rozprasza. Tak mi się spodobał mój plan, że od razu zadzwoniłam do rodziców – co mnie zaskoczyło, zgodzili się od razu. Wybierzemy się na kajaki całą rodziną! Czuję, że dla każdego z nas będzie to niesamowita przygoda.