Dorośli często myślą, że są niezniszczalni i że będą żyć wiecznie. Mój dziadek jest tego idealnym przykładem. Nie da mu się przepowiedzieć, żeby się tak nie obciążał i nie dźwigał tyle. Zawsze robi wszystko w domu i do tego jeszcze uprawia sport. Jest w świetnej kondycji, ale nie powinien się tak przesilać jak ma w zwyczaju.

Dziadek i pierwsze zderzenie z protetyką

protetyka toruńKiedy zaczęły się problemy z zębami dziadka, nie chciał sobie wytłumaczyć, że to najwyższy czas na protezę. Bał się tych wszystkich lekarzy i stwierdził, że woli być już bez zębów. Jednak znalazłam pewnego miłego protetyka toruń, do którego udało mi się zaciągnąć dziadka małym podstępem. Umówiliśmy się, że opowie dziadkowi o swojej pracy i jak wygląda cały proces tworzenia protezy. Dziadek na początku stał niewzruszony i zły na mnie, że go w to zaangażowałam. Jednak później protetyk przedstawił mu argument, dla którego dziadek zaczął się już zastanawiać nad tym, czy nie zdecydować się na protezę. Protetyk odparł, że w przypadku, kiedy pozbędziemy się zębów i nie wstawimy sztucznej szczęki, to dziąsła będą się osuwać i twarz nie będzie wyglądała tak jak zawsze. I tutaj dziadka coś tchnęło. Bo zawsze lubił swoją twarz i babcia zawsze zwracała uwagę, że gdyby nie to, że jest taki przystojny, to by mu nie wybaczała tych częstych kłótni. I wtedy dziadek postanowił zaufać protetykowi i poddać się jego umiejętnościom. Powoli usiadł na fotelu i pozwolił doktorowi spojrzeć, by ocenić stan jego uzębienia.

Jednak mam magiczną moc, ponieważ dziadek już po dwóch miesiącach nosił zadowolony swoją sztuczną szczękę. Pan zrobił mu wycisk i przygotował idealną szczękę, która dziadkowi nie przeszkadzała i była dobrze dopasowana, żeby go nic nie uwierało. Ważne, żeby się nie zniechęcić na początku, a pójdzie gładko.