Jestem młodą mężatką. Kątem mieszkamy u teściów. To zaledwie dwa miesiące po ślubie, a już z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, ze dowcipy o teściowych nie są ani trochę przesadzone. To samo życie. Marzymy o własnym domu. Mamy nawet pewien plan. Raczej niecodzienny, dlatego domownikom będzie trudno się z nim pogodzić. Zresztą pogodzić to jedno, a zaakceptować to drugie?

Z wizytą na budowie domów drewnianych w systemie szkieletowym

budowa domów drewnianych w systemie szkieletowymDłużej tego nie wytrzymam. Codzienne utarczki słowne i drobne uszczypliwości doprowadzają mnie do łez. Kto to przeżył, ten wie. Życie z teściową pod jednym dachem nie jest proste. Przypomina raczej jazdę kolejką górską bez pasów bezpieczeństwa. Dlatego wymyśliłam sposób na opuszczenie tego domu. Remedium na moje problemy nosi nazwę budowa domów drewnianych w systemie szkieletowym. Od razu pojechałam zobaczyć, w czym rzecz. Takie domy to prawdziwa innowacja na naszych terenach. W górach to powszechny widok, ale tutaj na nizinach ? raczej niecodzienny. Pierwsze, co mi się rzuciło w oczy to oryginalny wygląd. Domy są drewniane i wyglądają bardzo okazale. To miła odmiana od tych dobrze nam znanych ? murowanych. Taka budowa domo?w drewnianych w systemie szkieletowym zainteresowała wiele osób. Chętnie skorzystamy z tej możliwości. Drewniane wykończenie pięknie kontrastuje z zielenią traw oraz drzew w pobliskim lesie. Zawsze lubiłam wieś, jak to dobrze, że takie domy powstają także w mieście. Wnętrze posiada także drewniane wyposażenie ? podłogi, stoły, krzesła, nawet lampa. Wszystko jest skomponowane tak, żeby do siebie pasowało.

Pomyśleć, że spotkam tak niecodzienny widok w mieście! Nie mogłam w to uwierzyć, dopóki nie ujrzałam na własne oczy całej konstrukcji – taki ze mnie niedowiarek. Niedługo odbieramy klucze do naszego nowego domu? i nowego życia. Moja intuicja podpowiada mi, że to była dobra decyzja. Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej – gorąco w to wierzę! W końcu wiara czyni cuda….