Niedawno miałam wykonywany zabieg usunięcia przepukliny pachwinowej. Niestety po takiej operacji została paskudna rana, której ciężko było się pozbyć. Wiadomo że dla mnie jako kobiety, stan mojego ciała jest dość istotny. Na szczęście moja przyjaciółka poleciła mi wspaniały i skuteczny sposób.

Niezawodność i efektywność plastrów poopereacyjnych

plastry pooperacyjneMam dość ciężką pracę, mimo że jestem kobietą. To się przyczyniło do pojawienia się oznak przepukliny. Po wielu konsultacjach medycznych, w końcu zostałam wysłana na zabieg operacyjny usunięcia przepukliny. Zabieg przebiegł bardzo dobrze, jednak miałam niesamowite problemy z raną pooperacyjną. Próbowałam wielu sposobów domowych, niestety nie poskutkowały.. Rana nie mogła się bardzo długo zagoić. Moja przyjaciółka poleciła mi plastry pooperacyjne. Na początku nie uwierzyłam, że coś takiego w ogóle istnieje, jednak okazało się, że istnieją takie plastry. Oczywiście postanowiłam je zakupić i wypróbować. Ich skuteczność okazała się być powalająco wysoka, ponieważ już po niedługim czasie zauważyłam pierwsze oznaki gojenia się tej paskudnej rany. Plastry te są z materiałów przepuszczających powietrze, dzięki czemu skóra w okolicy rany może oddychać, przez co rana też łatwiej się goli. Ważne jest jednak także to, że plastry te zawierają substancje przyspieszające regenerację tkanek miękkich. Jest to nie tylko aloes, ale wiele zdrowych substancji przyspieszających odbudowę tkanki skórnej.

Po mojej trudnej operacji bardzo załamał mnie fakt blizny pooperacyjnej. Trudno było mi wybrać się na plażę, czy na basen, ponieważ bałam się reakcji ludzi na moją ranę. Niestety także sama rana mogła sprawić kłopot, ponieważ łatwiej mogłabym się czymś zarazić. Na szczęście dzięki stosowaniu plastrów pooperacyjnych, mój problem już niemal nie istnieje.