Każdego dnia ciężko pracuję, by osiągnąć sukces. Nie chce być jednym z wielu – chcę być najlepszy. Trzeba przyznać, że trudno to osiągnąć, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Ludzie mają coraz większe wymagania, niektóre nawet są śmieszne i niecodzienne. Zajmuję się utrwalaniem wspomnień na papierze, zwłaszcza tych z najważniejszego dnia w życiu…

Jak pracuje fotograf z Bydgoszczy?

bydgoski fotograf ślubnyW mojej pracy urlopów nie ma. Głównym źródłem utrzymania są śluby i wesela. Sezon trwa praktycznie cały rok, jednak największe natężenie jest od czerwca do września. Wtedy najwięcej par decyduje się na zawarcie związku małżeńskiego. Często jestem pytany, kiedy najlepiej „zaklepać” sobie termin; zwykle odpowiadam, że warto zjawić się rok przed uroczystością. Jednak nawet na pół roku przed, można znaleźć wolny termin. Każdy dzień rozpoczynam od przejrzenia najnowszych światowych trendów ślubnych w Internecie. Traktuję je jako inspirację. Moda zmienia się czasem tak szybko, że nie zdążę jeszcze podpatrzonych rzeczy zaadaptować do naszych polskich warunków, a już widzę, że coś innego jest na czasie. Wieczorami zwykle odpowiadam na wiadomości. Lokalna witryna internetowa zrzeszająca fotografów z naszego rejonu zawiera także moje lakoniczne ogłoszenie: bydgoski fotograf ślubny. Co wieczór sprawdzam, czy ktoś nie napisał w celu umówienia się na spotkanie lub z pytaniem o wolne terminy. Natomiast popołudnia spędzam fotografując młode pary. Ostatnio byliśmy nawet nad morzem, ponieważ nowożeńcy zażyczyli sobie sesji o zachodzie słońca. 

Uważam, ze ten zawód wymaga całkowitego poświęcenia. Albo oddajesz temu całe serce albo nie. Nie istnieje coś pomiędzy. Przecież ci wszyscy młodzi ludzie liczą na moją pomoc. Nie mogę ich zawieść, oferując zdjęcia podrzędnej jakości i po prostu nudne sesje. Trzeba dawać z siebie wszystko, tylko wtedy można do czegoś dojść.